II Palinocka udana :)

Przeżyliśmy!- krzyczeli z radości organizatorzy II Palinocki Pod Światowidem.

A oto krótka słowna relacja. (galeria w przygotowaniu)

Zmęczeni, zmarnowani ale super szczęśliwi, że się udało! 

Pogoda dopisała, było gorąco, co w ciągu pracowitego dnia troszkę uprzykrzało nam postęp prac. Nagrodą był za to tłum uczestników, który spragniony kultury innej niż disco polo xD przybył na Zaułek nadrzeczny. 

Na wejściu do naszej małej wioseczki widniał napis Palinocka w towarzystwie wozu strażackiego xD Dalej po pokonaniu schodów witało nas ognisko z siedzeniami z palet transportowych oraz rzeźba Światowida, okraszona czerwonymi wstęgami. Dalej było już coraz lepiej. Stoisko Koła Gospodyń Wiejskich z Borunia raczyło nas pysznymi pierogami o różnych farszach, ciastami, kompotem, herbatą lipową oraz pysznymi kanapkami ze smalcem zagryzanymi ogóreczkiem. Wsparł nas również Browar Jagiełło ratując chłodnym napitkiem oraz przestrzenią siedzącą z parasolami w tak upalny dzień.

Zespołem, który jako pierwszy zagościł na scenie, był HAUST. Chłopaki wykonali kilka utworów na gitarach akustycznych co stworzyło miły klimat.

W trakcie koncertu uczestnicy mogli wziąć udział w atrakcjach serwowanych przez grupę rekonstrukcyjną Grodów Czerwieńskich. Smażenie podpłomyków na blasze, polowanie na borsuka, rzucanie podkową i oszczepem vel dzidą :D łowienie śliwek z zamkniętymi oczami z gara pełnego wody oraz szukanie kwiatu paproci.

Kiedy nastał czas na odpoczynek scenę opanowały dwie niewiasty o zacnym arsenale instrumentów. Kipikasza przy uwielbieniu widzów zagrała ochoczo do zmierzchu racząc nas nawet kilkoma bisami.

W trakcie imprezy między uczestnikami przemykała nasza przesympatyczna szeptunka, wróżąc z ręki, robiąc słowiańskie tatuaże i obdarowując zaklęciami pomyślności oraz kołkami szczęścia na wąpierze xD, do dyspozycji były także huśtawki zawieszone na jednym z drzew, a radośnie oblegane przez najmłodszych.

Grupa z Młodzieżowego Domu Kultury zaprezentowała występ pod tytułem "O stworzeniu świata", muzycznie towarzyszyła im grupa bębniarzy.

Gdy nastał zmierzch, odpalono koło a zespół z Krasnostawskiego Domu Kultury pod wodzą Pauliny Bożko wprowadził nas tanecznie w klimat imprezy, po występie dziewczęta udały się nad brzeg rzeki Wieprz aby wypuścić wianki. W tym czasie zapłonęły ogniska, klimatu dodały też lampiony wykonane ze słoików.

Kolejnym zespołem, który zaszczycił nas muzyką były Nocne Żule. Wbrew nazwie zespół zagrał bardzo energetyczne utwory pobudzając uczestników do zabawy. Po nich wystąpiła grupa Liczi prezentując pokaz fireshow.

Na zakończenie koncertów wystąpił duet Domy Towarowe, grający elektroniczny industrial, muzykę tworzoną na samplerach wykorzystując również zmiksowane dźwięki otoczenia. Domy Towarowe grały do 2 w nocy grając kilka bisów

Po oficjalnym zakończeniu imprezy odetchnęliśmy z ulgą i rozpoczęliśmy nasze afterparty.

Możemy zdradzić tylko tyle, że zespoły były zadowolone, ci którzy z nami zostali też, a impreza po imprezie przeciągnęła się do świtu, najwytrwalsi mogli podziwiać klimatyczny wschód słońca.

Sprzątanie obozowiska trwało jeszcze kilka dni, ale radość tych którzy przyszli i satysfakcja z udanej imprezy zrekompensowały wysiłek. Zbieramy więc siły alby jeszcze lepiej przygotować się do kolejnej edycji.

Czekamy na Was.

Przybywajcie! Ahoy!

Last modified onniedziela, 21 styczeń 2018 15:48
Login to post comments